Choroby układu oddechowego

Naukowcy z Krakowa walczą z mukowiscydozą – terapia przyszłości może naprawiać geny

Mukowiscydoza – cichy wróg, który odbiera oddech

Mukowiscydoza, nazywana także zwłóknieniem torbielowatym, to jedna z najczęstszych chorób genetycznych w Europie. W Polsce żyje z nią około 2000 osób. Choroba zaczyna pokazywać swoje oblicze już w pierwszych tygodniach życia – gęsty, lepki śluz zatyka drogi oddechowe i przewód pokarmowy, prowadząc do nawracających infekcji, przewlekłego kaszlu i problemów z trawieniem. Z czasem dochodzi do uszkodzenia płuc i innych narządów, a w konsekwencji do ich niewydolności.

Dzięki lekom modulującym białko CFTR oraz lepszej diagnostyce noworodków, coraz więcej pacjentów dożywa dorosłości. Niestety, mukowiscydoza wciąż pozostaje chorobą nieuleczalną, a średnia długość życia chorych jest krótsza niż w populacji ogólnej.

Przełomowy projekt naukowców z UJ

Światełkiem nadziei jest projekt „Innowacyjna strategia leczenia mukowiscydozy”, realizowany na Wydziale Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Kieruje nim dr Sylwia Bobis-Wozowicz, a w badaniach uczestniczą partnerzy z Niemiec i polska firma biotechnologiczna Xenstats.

Celem projektu jest stworzenie terapii, która naprawi uszkodzony gen CFTR – główną przyczynę mukowiscydozy – i jednocześnie zahamuje postęp włóknienia płuc. Dzięki temu w przyszłości chorobę można by leczyć u samego źródła, a nie tylko łagodzić jej objawy.

Jak działa planowana terapia

Naukowcy korzystają z technologii edycji genów CRISPR/Cas9, zwanej często „nożyczkami molekularnymi”. Narzędzie to pozwala przeciąć nić DNA dokładnie w miejscu, gdzie znajduje się mutacja, a następnie wprowadzić prawidłową sekwencję.
Aby precyzyjnie dostarczyć ten „naprawczy zestaw” do komórek nabłonka oddechowego, badacze wykorzystują pęcherzyki zewnątrzkomórkowe (EVs) – maleńkie, naturalne „paczki” produkowane przez komórki. Działają one jak mikroskopijne kurierki, które przenoszą ważne informacje i białka w organizmie.

Co ważne, pęcherzyki te mogą być również wzbogacone o substancje hamujące procesy włóknienia płuc, co pozwala nie tylko korygować defekt genetyczny, ale także chronić narządy przed dalszym uszkodzeniem.

Etap badań – na razie laboratorium

Projekt znajduje się obecnie w fazie badań przedklinicznych, czyli w laboratoriach i na modelach zwierzęcych. Naukowcy sprawdzają:

  • czy wprowadzony system CRISPR działa skutecznie i bezpiecznie,
  • jak pęcherzyki rozprowadzają się w organizmie i czy trafiają do odpowiednich komórek,
  • czy terapia faktycznie zmniejsza proces włóknienia i poprawia funkcjonowanie układu oddechowego.

Dopiero po zakończeniu tego etapu, pozytywnej ocenie bezpieczeństwa i uzyskaniu zgód etycznych, możliwe będzie rozpoczęcie badań klinicznych z udziałem pacjentów.

Dlaczego to takie ważne

Dziś pacjenci z mukowiscydozą muszą codziennie wykonywać wielogodzinne inhalacje, drenaże i przyjmować wiele leków. Projekt UJ daje nadzieję na terapię, która być może w przyszłości pozwoli:

  • zmniejszyć liczbę infekcji,
  • zatrzymać postęp choroby,
  • poprawić komfort życia,
  • a nawet wydłużyć czas przeżycia do wartości zbliżonych do populacji ogólnej.

Co powinni wiedzieć pacjenci i rodziny

Na tym etapie nie ma możliwości zgłaszania się do udziału w projekcie – jest on jeszcze w fazie laboratoryjnej. Warto jednak śledzić informacje o jego postępach, ponieważ jeśli badania się powiodą, w przyszłości mogą ruszyć rekrutacje do badań klinicznych.

Dla rodzin i pacjentów najważniejsze jest kontynuowanie codziennego leczenia i regularny kontakt z ośrodkami specjalistycznymi. Nowoczesne terapie, które już są dostępne, pozwalają spowolnić przebieg choroby i lepiej przygotować pacjenta do ewentualnych przyszłych terapii genetycznych.

Nadzieja i ostrożny optymizm

Projekt naukowców z Krakowa pokazuje, że polska nauka jest częścią światowego wyścigu o przełom w leczeniu chorób genetycznych. Jeśli prace zakończą się sukcesem, może to oznaczać zupełnie nową erę w terapii mukowiscydozy – erę, w której zamiast leczyć skutki, będziemy usuwać genetyczną przyczynę.

Więcej, w tym wypowiedzi dr Sylwii Bobis-Wozowicz, w artykule: Przełomowy projekt naukowców z krakowskiego UJ: nadzieja na wyleczenie mukowiscydozy u źródła

Back to top button